Menu główne
Aktualności
Trzcińsko-Zdrój
Miejscowości
Zabytki Trzcińska
Zabytki gminy
Noclegi
Gastronomia
Aktywny wypoczynek
Muzeum regionalne
Jeziora i lasy
Z historii Trzcińska
Zasłużeni dla gminy
Biblioteka regionalna
Rehabilitacja
Piszą o Trzcińsku ...
Bocianie miasto
Galeria
Ludzie z pasją
TV Trzcińsko
Wyślij e-kartkę
Księga gości
Ciekawe strony
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trzcińsko na YOUTUBE.PL
Filmy z Trzcińska na youtube.pl
 
 
WIRTUALNY SPACER
REKLAMA
Wiadomości Trzcinskie
REKLAMA
Bliżej Twoich Spraw - nr 1-9
Licznik odwiedzin
Dziś2
Wczoraj415
W ciągu tygodnia2
W ciagu miesiąca7837
Wszystkich1536617
Redakcja strony

Twórca i administrator strony

MARCIN CZESYK

 

Autorzy tekstów

współpracownicy

TADEUSZ KOŁUCKI

tadkol@o2.pl

Piotr Szukalski 

 piotr55@hotmail.de

A czas mija....
Strony o gminie

Ochotnicza Straż Pożarna

Miejsko-Gminna

Biblioteka Publiczna

Trzcińskie Centrum Kultury

Urząd Miasta

   

Gimnazjum Góralice


Góralice

PARAFIA Trzcińsko-Zdrój

PRZEDSZKOLE

MKS ORZEŁ

www.mksorzel.com.pl


Trzcińsko-Zdrój 24.pl

 

 

DPS

SP Trzcińsko

Stowarzyszenie na rzecz dzieci

z domu dziecka

Pub Duet

Trzcińsko Info

Sady


Bocianie miasto
PORADNIK KAJAKOWY

Gmina z lotu ptaka

Trzcińsko-Zdrój zimą
Trzcińsko-Zdrój jesienią

Trzcińsko-Zdrój latem

Tu jesteśmy
KALENDARIUM

Z HISTORII MIASTA I GMINY

Marek Stanisławski

Piotr Szukalski - nasz stały współpracownik
  
MOJA KOLEKCJA
O TRZCIŃSKU-ZDROJU

PIOTR SZUKALSKI

piotr55@hotmail.de

REKLAMA


Trzcińsko-Zdrój zaprasza

  

  

ZAPRASZAMY

WAŻNA DATA
4 kwietnia 1853r. W Trzcińsku urodził się Paul Billerbeck późniejszy pastor, który napisał dzieło liczące 4135 stron Komentarz do Nowego Testamentu z Talmudu i Midrasza". Zmarł we Frankfurcie n/Odrą 23 grudnia 1932r.
Pogoda

Zobacz jaka jest prognoza dla twojej okolicy.

HOT -SPOT Trzcińsko-Zdroj
Miasto partnerskie

Miasto bliźniacze Graft-De Rijp

  Stowarzyszenie Twinning

Polenecomite Graft-De Rijp
Jak dojechać?
  
Aktualności
Dzisiaj jest: Poniedziałek
19 Sierpnia 2019
Imieniny obchodzą
Bolesław, Emilia, Jan, Julian, Juliusz,
Ludwik, Piotr, Sebald

Do końca roku zostało 135 dni.
Zodiak: Lew
Sprzątajmy po swoim psie
Logowanie
Basen / Kino w okolicy

 

basen o wym. 25 m

Sauna, jacuzzi

Myślibórz, ul.Piłsudskiego 18,

 tel.  095 747 32 19

1h-9zł/karnet(10h)-70 zł

 

ul. Szczecińska 17

74-100 Gryfino

Bilety:14 zl /12 zł

Tel. 91 416 24 47

www.gdk.com.pl

 

Lider Pojezierza
Współpraca
GEOCACHCING
TRZCIŃSKO-ZDRÓJ  JEZIORO MIEJSKIE I DZIEJE RYBACTWA PDF Drukuj Email
Wpisał: Tadeusz Kołucki   

 

Miasto Trzcińsko-Zdrój leży przy zachodnim brzegu jeziora, nad Rurzycą, na wysokości 35 m n. p. m. W krajobrazie miejscowości chyba najbardziej urzekające jest Jezioro Miejskie, które w wielu przewodnikach turystycznych, jak też i na mapach (z czasów PRL-u), zwane jest Jeziorem Trzygłowskim, o powierzchni  43,6 ha i max głębokości 5,6 m.  Z tym Jeziorem Miejskim, którego fale prawie bezpośrednio obmywają mury miejskie, Trzcińsko-Zdrój posiada swój wielki skarb i środek reklamowy, którego wartość przez mieszkańców jest jeszcze niewystarczająco oszacowana i rozpoznana. W przeciwnym wypadku na jeziorze musiałoby się roić od miłośników sportów wodnych.

Tego jeziora i jego korzystnego położenia dla miasta, niejedna miejscowość w kraju mogłaby pozazdrościć. Latem byłaby chłodna kąpiel, jak to miało miejsce wiele lat wstecz, a zimą jest lodowisko, niejako bezpośrednio pod drzwiami. Również podczas zmiennych pór roku, ten widok z nabrzeżami i ze swoim przepięknym krajobrazem, wywiera na wrażliwych ludziach jego zmienne piękno, jak też wieczny urok.

Letni poranek! Jeszcze kłębią się chwiejąco mgły nad niewzruszoną taflą jeziora – w dali z nad Swobnickich lasów wynurzają się promienie słońca i mgła musi ustąpić przed ich siłą. Jezioro i jego brzegi leżą teraz w swojej niezasłoniętej piękności, w słonecznym świetle.

Letni wieczór! Za miastem zachodzi słońce i zostawia tylko długie cienie nad nieruchomym, spokojnym jeziorem, w jego czarnej wodzie, nadbrzeżne wierzby zanurzają swoje złote włosy. Jest tak cicho i uroczyście, więc i ty biedne i zmęczone serce ludzkie korzystaj również ze spokoju, który jest dla wszystkich. 

Czy ja mam jeszcze więcej o tych księżycowych nocach opowiedzieć? Co można przeżyć czuwając nad jeziorem przez całą noc, łowiąc ryby? Kiedy księżyc nad szczytami i dachami miasteczka odpoczywa i kiedy dźwięki tej wspaniałej letniej nocy się budzą? Kiedy zakochane pary nad brzegiem spacerują?

W dzisiejszym, materialnym świecie, niestety ginie sens i wartość tego, a przy tym ważne rzeczy nieuchwytne. Wprawdzie, nie dzisiejsza generacja, lecz już wcześniejsze pokolenia widziały to Jezioro Miejskie, jako obiekt korzyści.

 

1). Widok miasta i jeziora, pocztówka z 1906r.

W dawnych starych niemieckich dokumentach można przeczytać o rybaczeniu i obowiązkach z tego wynikających dla dzierżawców jeziora. Dnia 19 października 1714 r. Rada Miejska wynajmuje Jezioro Miejskie mistrzowi rybackiemu Michelowi Gabrielowi na trzy lata, za sumę 26 talarów. W umowie dosłownie zapisano: „Niniejszym zostaje dzierżawcy dane do wiadomości, aby on się do tutejszej Rady zawsze skromnie i pełen szacunku odnosił. Tym samym jeśli ona [Rada] ryby potrzebuje, przed innymi, ile będzie żądane tanio odstępować. Ani przeciw Radzie i obywatelom ordynarnie się nie odnosić i nie używać cenzurowanych słów. Obywateli przy znajdujących rybach nie oszukiwać, sieci nie zagęszczać (czyli nie zmniejszać oczek), jak ogólnie przyjęte. Aby jeziora nie zostały całkowicie wyczerpane i zrujnowane”.

Ówczesnym mieszczanom, tzn. posiadaczom domów mieszczańskich, w przeciwieństwie do bud i domków przy murze, pozwolono więcierze stawiać, szczupaki żgać i siecią łowić. Jednak z ograniczeniem, nie więcej jak 6 więcierzy stawiać i łowienia dalej nie rozszerzać, tylko tam gdzie boso mogą brodzić.

W roku 1740 została nowa umowa sporządzona, z wdową  po mistrzu rybackim Haupt, gdzie ona musiała płacić 48 talarów i 12 groszy rocznie, za trzy dzierżawione jeziora należące do miasta. Ta umowa objęła jeszcze zobowiązanie, że dzierżawczyni jest odpowiedzialna i zobowiązana każdego roku, w czasie tarła, jedno jezioro chronić i tym samym wszystkie trzy jeziora zarybiać karpiami kroczka, itd. Co się dotyczy sprzedaży ryb, to dzierżawczyni jest zobowiązana, przede wszystkim panów oficerów i na żądanie również magistratu, zaopatrywać w dobre ryby i przed innymi upust dawać. Tym samym sadz trzymać, aby w razie potrzeby zawsze mieć świeże ryby.

Ze sporządzonego kontraktu, z nowym mistrzem rybackim Haupt (w 1743r.), dowiadujemy się również: że Jezioro Miejskie z 10 zaciągami, Klasztorne z 9 zaciągami i Słoneczne z 5 zaciągami ma być odławiane, a mianowicie nie siecią, lecz trałem skrzydłowym ma być ciągnione.

 

2). Przystań wodna, a w głębi kąpielisko zarządzane przez Hartmanna (lata 30. XX w.)

Według dawnych akt miejskich (potwierdzone dokumentalnie), że w latach 1752 – 1758 Friedrich Wilhelm Haupt był rybakiem miejskim. W latach 1758 – 1764 Gottfried Kastner, w latach 1764 – 1770 znów  Friedrich Wilhelm Haupt, a w latach 1770 – 1776 i w dalszych latach dzierżawcą był Gottfried Kastner. Z powodu ogólnego braku pieniędzy, dzierżawa została na rok obniżona do 42 talarów. 

W jednej umowie najemnej, z ówczesnym rybakiem dzierżawcą zapisano: „W tym ma być całkowicie zabronione nieprawne łowienie ryb robotnikom, stawianie więcierzy, żganie szczupaków i łowienie siecią”.  Z drugiej strony, jak widać, już wówczas liczono się chyba z malejącym bogactwem ryb, bo te umowy nakładały dzierżawcom zobowiązania co do połowu ryb. Jak również wpuszczanie  tysięcy narybku, aby stan ryb w naszych jeziorach został utrzymany. 

 

3). Jezioro Miejskie w 2002r.

Rybaczenie w latach 60. i 70. XX wieku w Trzcińsku-Zdroju zapamiętałem jedynie fragmentarycznie. Nie bardzo mnie to wtedy interesowało, podam tu jedynie kilka faktów. Wiem, że istniała filia Spółdzielni Rybackiej, z lodownią usytuowaną naprzeciw DPS-u. Rybacy mieli również kilka dużych łodzi znajdujących się przy brzegu i przymocowanych łańcuchami do drzew. Częstym widokiem były też suszące się sieci. Zimą rybacy robili wielkie zaciągi pod lodem, przez wykute przerębli, gdzie na końcu znajdowała się duża wykuta przerębel do wyciągania sieci z połowem. Dla wielu mieszkańców Trzcińska był to niesamowity widok, a dla rybaków utrapienie z ludźmi, a szczególnie z dziećmi. Nie jeden okaz ryby podkradali. Starsi mieszkańcy miasta na pewno to pamiętają!

Na początku lat 50. XX wieku w mieście założono koło PZW, którego znanymi członkami byli: Zbigniew Przetacznik, Tadeusz Rewoliński, Edward Przytuła, Bronisław Zalewski oraz wiele, wiele innych osób, które trudno tu wszystkie wymienić. Koło Wędkarskie działa do dzisiejszego dnia, z siedzibą przy ul. Murarskiej.  

 

Tadeusz Kołucki, Gryfino 2010r. 

Źródła:

Ziemia Szczecińska – Przewodnik Turystyczny – Ziemia Chojeńska i Pyrzycka, Szczecin 1995r.

Pojezierze Myśliborskie – Przewodnik, Poznań 1979r.

Kreis-Kalender für den Kreis Königsberg-Neumark 1956r.

Zdjęcia, pocztówka i mapa ze zbiorów autora. 


Odsłon: 3444 | Drukuj | Email

Komentarze (1)
RSS komentarzy
1. 28-08-2012 07:15
 
JEZIORO MIEJSKIE
:) Panie Tadeuszu bardzo mi sie spodobal ten romantyczny a jakze wspanialy i niezapomniany watek: Letni poranek i Letni wieczor przez chwile wprowadzil pan rzeczywistosc ktora byla w owym czasie szczegolnie wieczorami gdy poprzez tafle jeziora slyszalo sie /gitare,akordeon czy saksofon/ i piosenke -O Maryjanko ......przepiekne niezapomniane chwile-Pozdrawiam.
IP: 178.3.233.184
Gość
 
piotr5521

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.3
Polska adaptacja - JoomlaPL.com Team

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Themes and Templates by dezinedepot