Aktualności arrow Muzeum regionalne
Menu główne
Aktualności
Trzcińsko-Zdrój
Miejscowości
Zabytki Trzcińska
Zabytki gminy
Noclegi
Gastronomia
Aktywny wypoczynek
Muzeum regionalne
Jeziora i lasy
Z historii Trzcińska
Zasłużeni dla gminy
Biblioteka regionalna
Rehabilitacja
Piszą o Trzcińsku ...
Bocianie miasto
Galeria
Ludzie z pasją
TV Trzcińsko
Wyślij e-kartkę
Księga gości
Ciekawe strony
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trzcińsko na YOUTUBE.PL
Filmy z Trzcińska na youtube.pl
 
 
WIRTUALNY SPACER
REKLAMA
Wiadomości Trzcinskie
REKLAMA
Bliżej Twoich Spraw - nr 1-9
Licznik odwiedzin
Dziś139
Wczoraj1105
W ciągu tygodnia10108
W ciagu miesiąca34168
Wszystkich957352
Redakcja strony

Twórca i administrator strony

MARCIN CZESYK

 

Autorzy tekstów

współpracownicy

TADEUSZ KOŁUCKI

tadkol@o2.pl

Piotr Szukalski 

 piotr55@hotmail.de

A czas mija....
Strony o gminie

Ochotnicza Straż Pożarna

Miejsko-Gminna

Biblioteka Publiczna

Trzcińskie Centrum Kultury

Urząd Miasta

   

Gimnazjum Góralice


Góralice

PARAFIA Trzcińsko-Zdrój

PRZEDSZKOLE

MKS ORZEŁ

www.mksorzel.com.pl


Trzcińsko-Zdrój 24.pl

 

 

DPS

SP Trzcińsko

Stowarzyszenie na rzecz dzieci

z domu dziecka

Pub Duet

Trzcińsko Info

Sady


Bocianie miasto
PORADNIK KAJAKOWY

Gmina z lotu ptaka

Trzcińsko-Zdrój zimą
Trzcińsko-Zdrój jesienią

Trzcińsko-Zdrój latem

Tu jesteśmy
KALENDARIUM

Z HISTORII MIASTA I GMINY

Marek Stanisławski

Piotr Szukalski - nasz stały współpracownik
  
MOJA KOLEKCJA
O TRZCIŃSKU-ZDROJU

PIOTR SZUKALSKI

piotr55@hotmail.de

REKLAMA


Trzcińsko-Zdrój zaprasza

  

  

ZAPRASZAMY

WAŻNA DATA
4 kwietnia 1853r. W Trzcińsku urodził się Paul Billerbeck późniejszy pastor, który napisał dzieło liczące 4135 stron Komentarz do Nowego Testamentu z Talmudu i Midrasza". Zmarł we Frankfurcie n/Odrą 23 grudnia 1932r.
Pogoda

Zobacz jaka jest prognoza dla twojej okolicy.

HOT -SPOT Trzcińsko-Zdroj
Miasto partnerskie

Miasto bliźniacze Graft-De Rijp

  Stowarzyszenie Twinning

Polenecomite Graft-De Rijp
Jak dojechać?
  
Aktualności
Dzisiaj jest: Niedziela
30 Kwietnia 2017
Imieniny obchodzą
Bartłomiej, Chwalisława, Eutropiusz,
Jakub, Katarzyna, Lilla, Marian

Do końca roku zostało 246 dni.
Zodiak: Byk
Sprzątajmy po swoim psie
Logowanie
Basen / Kino w okolicy

 

basen o wym. 25 m

Sauna, jacuzzi

Myślibórz, ul.Piłsudskiego 18,

 tel.  095 747 32 19

1h-9zł/karnet(10h)-70 zł

 

ul. Szczecińska 17

74-100 Gryfino

Bilety:14 zl /12 zł

Tel. 91 416 24 47

www.gdk.com.pl

 

Lider Pojezierza
Współpraca
GEOCACHCING
Muzeum regionalne PDF Drukuj Email

 

Utworzenie Muzeum Regionalnego w budynku po młynie wodnym na ulicy Cmentarnej to jedno z priorytetowych celów Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Trzcińskiej. Pomysł na jego powstanie pojawił się już w 1999 roku i do dziś dnia jest jedną z najciekawszy propozycji ożywienia naszego  miasteczka.

 Siedziba muzeum regionalnego znajdować się będzie w budynku starego młyna przy ulicy Cmentarnej (działka nr 163/2, obręb nr1) w Trzcińsku-Zdroju.

 Młyn ten, jako wodny, wzniesiono nad rzeką Rurzycą  prawdopodobnie w 1621 roku na ruinach jego poprzednika. Tak, więc ta XVII wieczna budowla jest sama w sobie zabytkiem i powinna być zaadaptowana na muzeum regionalne.

Budynek po byłym młynie ma bardzo dobrą lokalizację, stoi nie daleko centrum kultury i parku nad jeziorem, przy drodze prowadzącej na cmentarz komunalny i do hali widowiskowo sportowej, ta lokalizacja zachęcałaby przyszłych odwiedzających muzeum (mieszkańców miasta, turystów, przypadkowych gości) do okazyjnego wstąpienia i zwiedzenia poszczególnych ekspozycji i wystaw.

                                                                          Tak kiedyś wyglądał budynek byłego młyna 

Po przeciwnej stronie budynku tuż za drogą znajduje się plac przylegający do rzeki Rurzycy, który niegdyś służył, jako miejsce postoju chłopskich furmanek, które przywoziły zboże do młyna. Plac ten chcemy wykorzystać na stałe wystawy plenerowe, np. wystawione zostaną maszyny rolnicze, które są już spotykane coraz rzadziej, a poprzez pokazanie ich zwiedzającym będą wzbudzać zachwyt i podziw dla ciężkiej pracy rolniczej. Jedną z ciekawostek, które kryje ten budynek jest przepływająca przez jego wnętrze rzeczka, której koryto jest obecnie zabite deskami, ale po przeszkleniu jej szkłem lub podobnym materiałem będzie sprawiać niesamowite wrażenie.

 Młyn posiada również niewielkie podwórze, na którym stoją nieduże zabudowania. Chcemy je zaadaptować na starą kuźnię, w której można by pokazywać dawną sztukę kowalstwa. Wnętrze jej wyposażone będzie w narzędzia, którymi posługiwali się ówcześni kowale. W tym miejscu goście i odwiedzający muzeum mieli by możliwość wykonać samodzielnie pod okiem instruktora kowalstwa drobne wyroby pamiątkowe. Wytworzone własnym wkładem i siłą, będą nabierały „w oku turysty” cennego znaczenia.

 Budynek dawnego młyna posiada parter, piętro i strych (poddasze). W pomieszczeniach tych chcemy utworzyć ekspozycje ściśle związane z dziejami naszego miasta i regionu.

 Poszczególne wystawy moglibyśmy podzielić na trzy epoki:

Pierwsza - czasy Słowian, którzy żyli na tych terenach i założyli osadę, która z czasem przekształciła się w nasze miasto.

Ekspozycja przedstawiałaby ówczesne przedmioty, którymi posługiwali się pierwsi mieszkańcy tych ziem. Cześć oryginalnych eksponatów będzie pochodzić z innych zaprzyjaźnionych muzeów jako depozyt. Przypomnijmy iż dyrektor Muzeum w Myśliborzu Ryszard Jobke, obiecał nam pomoc przy budowie poszczególnych ekspozyji  poszczególnych ekspozycjach i wyposażeniu je w eksponaty. Zadaniem Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Trzcińskiej będzie natomiast wykonanie map lokacji osad i grodów, zrekonstruowanie szat, narządzi i broni ówczesnych plemion Słowiańskich.

 Druga epoka: przedstawiałaby napływ na te ziemie ludności niemieckiej. Ekspozycja ukazywałaby życie mieszkańców od zasiedlenia tych terenów aż do wysiedlenia po zakończeniu II wojny światowej. Obejrzeć na niej można by było przedmioty, jakich używano w gospodarstwach domowych, niezbędne do codziennej egzystencji. Do tego celu wykorzystamy zachowane oryginalne rzeczy, jakie pozostały po byłych niemieckich mieszkańcach miasta.

Trzecia odsłona opowiadałaby o przybyciu na te ziemie polskich osadników wojskowych i  repatryjantów ze wschodu.  Wyeksponować można ich rzeczy przywiezione z dawnych ziem polskich, opisane wspomnienia, zachowane dokumenty i zdjęcia. Przedstawić ich życie w PRLu z zachowanymi przedmiotami po minionej epoce.

 

Wszystkie opisy ekspozycji muzealnych zostaną przygotowane w językach: polskim, angielskim i niemieckim. Chcielibyśmy także prezentować materiały multimedialne w postaci archiwalnych filmów dokumentalnych, pokazów slajdów itp.,  w których posiadaniu jesteśmy.

 Powyższe założenia przedstawiono obecnej władzy, (2007) która wstępnie jest zainteresowana   utworzeniem muzeum regionalnego w „starym młynie” i zleciła wykonanie projektu remontu budynku z uzyskaniem wszelkich pozwoleń.

Projekt wykonała i opracowała firma budowlana - usługi i produkcja budownictwa „Stefpol”- ze Szczecina.

Remont młyna może zostać przeprowadzony przez Centrum Kształcenia i Wychowania OHP – Trzcińska-Zdrój, pod okiem konserwatora zabytków. Przez co można wyremontować budynek w ramach praktyk nauki zawodu. Zmniejszy to koszty remontu młyna.

 Powstanie muzeum regionalnego to szansa dla miasta na jego większą promocję, a dla jego mieszkańców na wzbudzenie zainteresowania ciekawostkami historycznymi z przeszłości.

 

 Chcielibyśmy, aby muzeum regionalne oprócz swojej „pierwotnej” działalności spełniało także inne bardzo ważne funkcje:

- było miejscem spotkań i siedzibą dla wszystkich organizacji pozarządowych działających w naszym mieście: np. Stowarzyszenie „Twinning” i innych,

- miejscem edukacji uczniów miejscowych szkół, które mogłyby przychodzić na wyjątkowe lekcje historii,

- Gminnym Centrum Informacji Turystycznej,

- miejscem spotkań z naszymi niemieckimi i holenderskimi przyjaciółmi odwiedzającymi Trzcińsko.

- miejscem konferencji , spotkań , odczytów itp.

 

 

 W związku z tym, iż od jakiegoś czasu zbieramy stare dokumenty, fotografie i przedmioty codziennego użytku, które mogą nam posłużyć na przyszłe ekspozycje apelujemy do mieszkańców naszej gminy, aby przynosili do nas wszelkie eksponaty, które związane są z miastem, życiem i codzienną praca w nim. Bardzo często się okazuję, że na naszych strychach znajdujemy bardzo ciekawe przedmioty gospodarstwa domowego, które służyły nam dziesiątki lat temu. Dziś te przedmioty mają wartość historyczną i edukacyjną, dlatego nie wyrzucajmy ich, lecz przekażmy je któremuś z członków stowarzyszenia na poczet przyszłego muzeum.

 Poniżej przedstawiamy kilka zdjęć jak kiedyś wyglądał ten budynek.  

FOTO NR 1    FOTO NR 2    FOTO NR 3    FOTO NR 4

„Trzciński młyn zyskuje nowe oblicze” – rozmowa z Grzegorzem Zwolińskim członkiem Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Trzcińskiej, pomysłodawcą utworzenia izby pamięci i miłośnikiem historii naszej gminy. 

Gdyby nie twój pomysł o utworzeniu muzeum w budynku po starym młynie, za kilka lat w tym miejscu mielibyśmy wolny plac między budynkami, takich niezabudowanych placów po rozebranych budynkach w miasteczku mamy wiele: To prawda wszystko w tym kierunku zmierzało, budynek po młynie z roku na rok niszczał i stawał się kolejną nieużytkową ruderą. Aby wyjaśnić jak doszło do uratowania budowli musimy się cofnąć pamięcią do roku 1998. Inspiracją do utworzenia w miasteczku małego muzeum, były zgromadzone przeze mnie zabytkowe przedmioty odnalezione na terenie miasta. Wśród wielu z nich najcenniejszym z nich był wiatrowskaz z wyrytą datą roku 1798, który pochodził z iglicy wieży trzcińskiego kościoła i został zdemontowany podczas remontu szczytu w 1967 roku, po czym ślad po nim zaginął. Chorągiewkę wiatrową (wiatrowskaz) odnaleziono w roku 1998 na terenie plebani podczas prac porządkowych. Proboszcz tutejszej parafii ksiądz Mieczysław Żołędziejewski znając moje zainteresowania historią miasta przekazał mi ją z przesłaniem, że kiedyś replika tej chorągiewki ponownie ozdobi iglicę wieży. Chętnie przyjąłem zabytkowy przedmiot i złożyłem go w domowym depozycie. Wówczas to powstał pomysł utworzenia na terenie miasta małego muzeum, bądź izby pamięci, w którym można by było eksponować pamiątki minionych czasów, był to rok 1999.

Czy od razu wskazałeś lokalizację muzeum w budynku po młynie, a może były inne pomysły?

Myślałem o różnych lokalizacjach, pierwszą z nich była brama Myśliborska, lecz dostęp do jej pomieszczeń jest bardzo utrudniony. Druga brama, Chojeńska, nadawałaby się do tego celu najlepiej, wejście do jej wnętrza prowadzi kamienną klatką schodową wprost z chodnika, lecz na jej kondygnacjach znajdują się czynne urządzenia elektro-energetyczne. Ostatnim z rozważanych obiektów był kościół parafialny i jego pomieszczenia wieżowe, do których prowadziło niezależne wejście poprzez poszczególne kondygnacje, wprost na taras widokowy wieży.  Nieżyjący już proboszcz ksiądz Bolesław Dąbrowski ciepło wyraził się o pomyśle, lecz w planach nadrzędnych władz kościelnych było w przyszłości zamontowanie na wieży nadajników telefonii komórkowej, co też się stało.W roku 2001 ponownie wróciłem do tematu utworzenia muzeum. Podczas rozmowy z tutejszą nauczycielką szkoły podstawowej Heleną Śliwińską zastanawialiśmy się gdzie jeszcze można znaleźć w mieście odpowiednie lokum. Nagle moja rozmówczyni oznajmiła: „…a w starym młynie nad rzeczką, przecież od pewnego czasu stoi pusty…”. Byłem przekonany, że w młynie dalej funkcjonuje skup surowców wtórnych należący do tutejszej Gminnej Spółdzielni. To był strzał w „dziesiątkę”, budynek usytuowany niedaleko centrum kultury i tuż za obrębem murów miejskich, pod budynkiem przepływa rzeka Rurzyca, która niegdyś napędzała koło młyńskie. Rzeczywiście budynek był pusty, ponieważ urządzenia młyna zostały wyprzedane a skup zlikwidowano. Niezwłocznie udałem się do domu kultury w Trzcińsku-Zdroju, aby skonsultować wspólnie z władzami klubu utworzenie izby pamięci i przystąpić do działania. Pomysł spodobał się działaczom i wyrazili chęć współpracy. Dyrektor klubu Dariusz Panek obiecał, że nazajutrz umówi nas na spotkanie z prezesem G.S. Stanisławem Małysą. Udaliśmy się, na umówioną rozmowę i przedstawiliśmy prezesowi swoje argumenty. Prezes z przychylnością przyjął naszą propozycje i zgodził się abyśmy zwiedzili budynek młyna. Po zwiedzeniu poszczególnych pomieszczeń budynku stwierdziliśmy, że miejsce to jest jedynym w miasteczku, w którym można by było utworzyć muzeum. Prezes GS i dyrektor TCK obiecali pomoc i zaangażowanie. Od tej pory często kontaktowałem się telefonicznie z TCK i urzędem miasta, lecz wiadomości były lakoniczne. Zaczął się nowy rok 2002 a pomyślnych wieści o zaadaptowaniu budynku młyna nie było. Prawdopodobnie pan prezes GS targował się z władzami miasta o odpłatne przekazaniem młyna, który kiedyś miasto oddało im w użytkowanie. Cóż pozostało uporczywie dopytywać się i czekać na rozwój wydarzeń. Trudno jest z odległości 70-ciu kilometrów cokolwiek wnieść do sprawy. Otóż na ciągłe moje monitowanie o zainteresowanie się budynkiem młyna, na lustrację obiektu udał się ówczesny zastępca burmistrza. Zastępca stwierdził, że obiekt wymaga remontu kapitalnego, a to ponosi za sobą ogromne koszty; i na tym się skończyło. Wiosną 2001 roku razem z Tadeuszem Kołudzkim zaproponowaliśmy utworzenie w mieście Towarzystwa Przyjaciół Trzcińska. Indywidualnie nic nie można zdziałać, ale jako organizacja możemy coś załatwić. Dołączyli do nas radny rady miejskiej Marcin Czesyk i pedagog szkolny Jarosław Płotkowski, Antoni Śliwiński – radny. Wspierają nas także byli i obecni mieszkańcy Trzcińska :min. Piotr Szukalski i inni. Po 2006 r.  w ratuszu sprawa remontu młyna nabrała nowego biegu. Złożono wniosek o dofinansowanie remontu budynku a nawet zlecono opracowanie projektu. Ciągłe monity i naciski ze strony stowarzyszenia dawały pozytywne rezultaty. Pan burmistrz Zbigniew Kitlas dał zielone światło swoim urzędnikom w temacie „odbudowy starego młyna” wraz z adaptacją jego wnętrz do celów wystawienniczych i dydaktycznych.  Całe przedsięwzięcie podciągnięto pod wspólny transgraniczny polsko-niemiecki projekt z wykorzystaniem potencjałów epoki lodowcowej dla geoturystyki, która miałaby zaistnieć w geoparku pod nazwą "Kraina Polodowcowa nad Odrą". Plan obejmuje zorganizowanie wystawy w budynku młyna, budowę alei spacerowej wokół obronnych murów i rekonstrukcję baszty w Trzcińsku-Zdroju, a po niemieckiej stronie remont spichlerza w Stolzenhagen, w którym powstaje hala wystawowa. Projekt ten, dzięki któremu w październiku 2011 roku rozpoczęto kapitalny remont budynku młyna zawdzięczamy także zastępcy burmistrza, panu Józefowi Szottowi, który dzięki swojemu zaangażowaniu doprowadził do realizacji przedsięwzięcia.

I co dalej po zakończeniu remontu i oddaniu budynku do użytku?

Najważniejsze, że uratowano przed samo zniszczeniem budynek starego młyna, co dalej? Zapewne władze miasta zgodnie z zapowiedzianymi planami wykorzystają cześć pomieszczeń na izbę pamięci, w której przedstawią obraz przeszłości miasta wykorzystując zabytkowe rekwizyty przechowywane do tej pory pośród mieszkańców miasteczka. Myślę, że poczesne miejsce pomiędzy tymi eksponatami znajdzie stara wiatrowa chorągiewka, która od roku 1798 wieńczyła iglicę wieży kościoła. Znajda tam się także nasze lokalne eksponaty, które tworzyć będą wystawy tematyczne.

To nie pierwszy obiekt, który z Twojej inicjatywy został uratowany. Warto przypomnieć czytelnikom, że jesteś również pomysłodawcą i inicjatorem remontu i odbudowy szczytu baszty „Prochowej” przy ulicy Alei Wolności, który zrealizowano w roku 2008.

No tak wyszło, ale bez zaangażowania wielu ludzi, których zainteresowałem tragicznym stanem baszty Prochowej a w szczególności jej szczytu, to nic by z tej sprawy nie wynikło. Ogromną pomoc przyniosła tu spontaniczność i zaangażowanie miłośników naszego miasteczka. Należeli do nich: Marcin Czesyk, który wówczas był radnym miejskim i pilotował gro spraw dotyczących podjęcia remontu, Roman Rusiecki, który wykonał bezpłatnie projekt odbudowy szczytu baszty, ludzie z Ochotniczej Straży Pożarnej z Trzcińska-Zdroju, którzy oczyścili szczyt z porostów i pomogli w opomiarowaniu budowli, przedstawiciele władz miasta, burmistrz Zbigniew Kitlas oraz przewodniczący rady miejskiej Anatol Śliwiński, którzy podjęli decyzje o dofinansowaniu remontu z kasy miejskiej, dołożył się również Zachodniopomorski Konserwator Zabytków w Szczecinie.

 
Themes and Templates by dezinedepot